|
|
wtorek, 02 września 2008
sobota, 30 sierpnia 2008
Wegetarianie nie jedzą wprawdzie zwierząt, ale zjadają im pożywienie. -- Robert Lembke ![]() Fot. Jameswy.wang Z wegetarian ortodoksów łatwo się nabijać. Nie neguję oszołomstwa ludzi z wegedzieciaki.pl, ale nie da się ukryć, że jest to raczej zdrowa dieta. I żadne płacze i krzyki mrw nie zmienią też tego, że krówki i świnki odpowiadają za 18% globalnej emisji CO2 (dla porównania - wszystkie środki transportu dają 13,5%). Jeżeli założyć że globalne ocieplenie jest czymś złym i trzeba coś z tym zrobić (a wielu tak zakłada) to krówki i świnki też mogą zaprzątać im głowę. Sam nie jestem wegetarianinem ale rozumiem tych ludzi. Wolę jak się nie zabija niepotrzebnie krówek i świnek, ale bardziej wolę się najeść. Jeżeli byłyby jakieś wegetariańskie zamienniki porównywalne organoleptycznie do kurczaków, szchaboszczaków, itp. to nie jem mięsa nawet od jutra. Niestety soja to nie jest to. A co do samych wegetarian, jest taki trop, że podobno w podświadomości mięso to kał, a piwo to uryna. Tak przynajmniej twierdzili psychoanalitycy w latach 40. XX w. (W 1943 sporządzono dokument Analisis of the Personality of Adolph Hitler, poza standardowym zestawem typu kompleks Edypa, kompleks Mesjasza można tam przeczytać, że Hitler miał urolagnię i koprolagnię [1]. Do tego nie jadł mięsa i nie pił piwa.) Tak więc pytam -- czy wegeludzie kompulsywnie unikają wszystkiego co mogłoby ujawnić ich ukryte żądze? [1] Lub uro-cośtam i kopro-cośtam, polecam tabelkę. ![]() Powyższy tekst z komentarzy na blogu JKM. Wycinki z bloga Janusza Korwina-Mikke: Kampania będzie b. ostra - bo ONI wiedzą, że UPR w Sejmie to początek ICH końca ONI posunęli się do tego, że z dzisiejszej MOJEJ konferencji prasowej w Sejmie pokazali podobno... już od kilku lat dość regularnie powtarzam, że gdy internet stanie się czynnikiem wpływającym na politykę, ONI zaczną kontrolować Sieć Czy Pan choć przez sekundę WIERZYŁ, że ONI będą oddawali nam nasze pieniądze? Jak łatwo ONI łamią ludzi. ONI chcą decydować, jakie programy będą dopuszczalne w Sieci ONI naprawdę chcą skasować wolność w Sieci Trudno tu o dyskusje (i tak wiadomo, że ONI wygrają, bo ONI mają za sobą policję i Komisję Europejską) ONI prędzej wybraliby człowieka, któremu podróż na Marsa może (zdaniem lekarzy...) poprawić stan zdrowia - i wysłaliby go tam pod przymusem – niż pozwolili, by poleciał tam ochotnik!! Wykorzystując jego doświadczenia ONI budują teraz Związek Socjalistycznych Republik Europejskich. Proszę szeroko kolportować ten dokument - zanim ONI spróbują zblokować Sieć. ONI jakoś to zapewne obejdą - bo niewielkie, zgrane grono spiskowców ma ogromną przewagę nad rozproszonym motłochem ONI mają o wiele lepsze zaopatrzenie w białko, bo po bitwie mogą zjadać wrogów... By więc módz skutecznie z nimi walczyć, powinniśmy zacząć jadać ludzi. A mówili: "Wymyśl największe głupstwo, a ONI je zrobią!". Natomiast ONI mają w swych rekach centra dowodzenia społeczeństwem Czyli: nie jesteśmy wolni z natury - tylko: mamy tyle Wolności ile ONI raczą nam zapewnić. ŚP.Alicja Z.Rosenbaum (ps."Ayn Rand") w Swoich znakomitych esejach pisała, że gdy ONI nie mają żadnych konkretnych argumentów, to uciekają się do znanych metod erystycznych; przynajmniej w czasach, gdy ONI nie dysponowali telewizją A ONI znów będą mieli co przepijać! końca. Newsflash: ![]() Janusz Korwin-Mikke blokuje Warszawę. "Najgorsze w całej historii jest to, że wykroczenie spowodowało gigantyczny korek w Warszawie." - dziennik.pl
piątek, 29 sierpnia 2008
Come ride with me Through the veins of history Za ostatnią notkę chyba Mihnik mnie cenzuruje, więc dzisiaj kulturalnie. Super fajny kawałek odkryłem i równie dobry teledysk do niego. Knights of Cydonia zespołu Muse. Takich teledysków to u nas pewnie nawet za 10 lat nie będą robić. Oczywiście zawsze można robić fajne i tanie (nie licząc gaż) ale takich teledysków to się w Polsce nie robi. Muse gra generalnie rock alternatywny, progresywny, a sam rzeczony kawałek to przeczytałem, że to jest surf rock. What? Pomyślałem, no tak kolejny gatunek wymyślony na siłę, żeby opisać cztery zespoły na krzyż. Well, na last-fm faktycznie parę jest tak opisanych zespołów i kojarzą mi się bardziej z galopem konia niż surfowaniem (no ale ja nigdy nie surfowałem). Ktoś się również dopatrzył inspiracji w zespole The Tornados, w którym grał ojciec Bellamy'ego. Konkretnie chodzi tu o dwa kwałki Telstar i Ridin' The Wind (podobne!). Na youtubie w komentach do Telstara: "I Remember the Cuban Missile Crisis was at its it peak and I had a bad feeling when I would listen to this song. I was in High School and my girlfriend Susie thought we were doomed and cried one time and I still recall kissing her tears and they were salty, but so sweet. She died in a car crash two years later while I was about to leave for Viet Nam. It was my time to cry. Yes Marines can have their hearts broken." Mmm nostalgia [1]. Co do teledysku, fajny epicki klimat post-apokaliptycznego spaghetti westernu z przymrużeniem oka z pomo nawiązaniami do kilkunastu filmów. No przynajmniej 15. Sama historyjka jest prosta i z happyendem, ale jak podana! Don't waste your time Or time will waste you Cydonia to taki region na Marsie, znany jest z głupkowatej teorii spiskowej i Marsjańskiej Twarzy. Za sprawą frontmana Muse - Bellamy'ego w tekstach przewijają się często właśnie wątki apokaliptyczne, post-apokaliptyczne, teorie spiskowe. Przykładowe tytuły kawałków: Supermassive Black Hole, Apocalypse Please, Hysteria, Time is running out. Cała twórczość (na tyle na ile ją znam) Muse to 'koniec jest blisko, wielkie korporacje, rząd spiskuje' itd.
[1] And this brings us to... Watchmen by Alan Moore!, tak mi się jakoś skojarzyło. Będzie notka o Strażnikach kiedyś.
czwartek, 28 sierpnia 2008
Sprawa Wałęsy to ogólnie mi latała koło nosa. A jako, że poczytywuję GW to na te ostatnie elukubracje, laurki, kolumny, strony to poświęcałem 0,2 sekundy na identyfikację "nic ciekawego". Tyle dobrego, że było to wszystko w miarę ok oznaczone mordką anonimowego wąsacza (zdaje się, że ta mordka też w jakichś losowych miejscach wyskakiwała). To by było jeszcze nic takiego, ale jak zobaczyłem tę przypinkę to parsknąłem śmiechem i nie zdzierżyłem, no i jest notka. Czy Żukow nosiłby Wałęsę?
Ponabijam się jeszcze z masońskiej Gazety. Przeprowadzili sondaż -- wybierz wąs polski. O wąsaczach pisał już Wojciech Orliński i dostał, chyba za karę, do swojego artykułu w dziale Kultura znaczek anonimowego wąsacza. Machinalnie ominąłem.
środa, 27 sierpnia 2008
WITAM WITAM WITAM
Witam na moim supah blogasku! Ale przejdę od razu do krótkiej notki. Wbrew pozorom nie jestem prawicowcem i generalnie to lubię oglądać Szkło Kontaktowe. Ale wolałbym, żeby całkiem zlikwidowali telefony od widzów. Czy ktoś tam kiedykolwiek powiedział coś śmiesznego, mądrego, itp.? Kojarzę może raz czy dwa razy, w większości są to jakieś niewyraźne dukania i w ogóle niewiadomoco. No i na to dukanie schodzi circa 30% programu. Proponuję zamiast "cieszę się, że się dodzwoniłam" usłyszeć "niech będzie pochwalony ktośtam ktośtam", zamiast "bardzo bardzo podoba mi się wasz program" -- "bardzo bardzo podoba mi się Radio Maryja". Jak dla mnie mutatis mutandis symetria jest zachowana. Śmieszy też trochę jak to ludzie usilnie chcą się dostać 'na antenę', "dzwonię tylko dwa lata i, oho, dzisiaj się udało". Albo zadzwoni jakaś Maria z Ciemnogrodu [1] i się oburza, że na PiS najeżdżają, później inny Marian z Pipidówy, który nie pojął jakże subtelnej ironiczności programu i skarży się, że za bardzo znowu ten PiS bronią.Na koniec: zapuściłem gugla, żeby nie było, że tylko narzekam. Zdarzają się czasem fajne telefony, ale to tylko dlatego, że to wszystko jest staged. ![]() [1] Oho muszę kiedyś strzelić notkę o Cejrowskim, Ciemnogrodzie i jego WCKwadransie, ależ to się teraz wyśmienicie ogląda! |